STYL ŻYCIA

Alexandria Ocasio-Cortez: złote dziecko rebeliantów i koszmar amerykańskiej prawicy

13.01.2021 Kamila Banak

Alexandria Ocasio-Cortez: złote dziecko rebeliantów i koszmar amerykańskiej prawicy
Fot. instagram.com/aoc

Urodzona w nowojorskim Bronksie Alexandria Ocasio-Cortez o portorykańskich korzeniach w wieku 29 lat szturmem podbiła amerykański kongres, stając się najmłodszą kongresmenką w historii, zaprzysiężoną 3 stycznia 2019 roku. Media na całym świecie śledzą jej każdy krok, te prawicowe próbując wytknąć (jak dotąd, całkiem nieskutecznie) jej najmniejsze potknięcie i grzebiąc w przeszłości, lewicowe odnotowując każdy sukces oraz przemowę.

Na instagramie obserwuje ją ponad osiem milionów osób, a o wywiady zabijają się największe światowe tytuły. Kim, tak naprawdę, jest ta młoda i przebojowa feministka, absolwentka Uniwersytetu Bostońskiego, której udało się rozbić szklany sufit bezwzględnego amerykańskiego świata polityki?

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Alexandria Ocasio-Cortez (@aoc)

„Ostatecznie chodzi o siłę kobiet. Kiedy kobiety kontrolują swoją seksualność, zagraża to kluczowemu elementowi leżącemu u podstaw prawicowej ideologii: patriarchatowi. To brutalna forma ucisku polegająca na przejęciu kontroli nad podstawową rzeczą należącą do ludzi: własnym ciałem” – słowa takie jak te, a także im podobne, stawiają ich autorkę, Ocasio-Cortez na celowniku nie tylko partii republikańskiej w Stanach Zjednoczonych, ale i konserwatystów na całym świecie. Zdaje się, że oprócz liberalnych poglądów, nie do zaakceptowania jest przede wszystkim jej naturalność oraz autentyczne zaangażowanie w sprawy przede wszystkim o wymiarze społecznym.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Alexandria Ocasio-Cortez (@aoc)

Alexandria Ocasio-Cortez jest wszystkim, czym często nie są politycy: młodą kobietą wywodzącą się z klasy robotniczej, obeznaną z Internetem, bezczelną i, co najważniejsze – jak na amerykańskie standardy – bezczelnie postępową, co sprawiło, że naraziła się na różne wyzwiska ze strony prawej strony kongresu. Została nazwana na przykład “commie”, co miało ośmieszyć ją z powodu tego, że nazwała się socjalistką. AOC zobowiązała się walczyć o powszechną opiekę zdrowotną, kontrolę i ograniczenie posiadania broni, bezpłatne czesne na szkolnictwo wyższe, reformę wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych i ustawodawstwo, które miałoby chronić również społeczność LGBTQ. Na stronie jej kampanii możemy przeczytać, że kiedy mówi o prawach kobiet, mówi o wszystkich kobietach – „Czarnoskóre kobiety, rdzenne kobiety, biedne kobiety, imigrantki, niepełnosprawne kobiety, muzułmanki, lesbijki, queerowe i transseksualne kobiety”.

Ocasio-Cortez nie kryje swojego sukcesu i nie wstydzi się go, daleko jej do fałszywej skromności, czy do wpisywania się w model tej zaangażowanej w sprawy społeczne, ale wciąż pokornej i służalczo oddanej wyższym organom grzecznej dziewczynki. Wręcz przeciwnie – hardo i butnie patrzy w oczy establishmentu, zachowując zimną krew i rzucając wyzwanie amerykańskiej polityce. Nie zapomina jednak o swoich korzeniach, co wywnioskować można nie tylko z jej płomiennych przemów, ale i codziennego życia, którego urywkami dzieli się chociażby na Instagramie. I chociaż partia demokratyczna z pewną obawą patrzyła na początku kadencji Alexandrii na jej poczynania oraz wypowiedzi, teraz stawia ją jako swoją nową nadzieję i twarz progresywnej strony demokratów. Kilka lat temu jeszcze nikt nie znał jej imienia i nazwiska, teraz skrót AOC jest doskonale znany praktycznie wszystkim, zresztą tak samo jak jej znak rozpoznawczy – idealnie pomalowane czerwone usta. Kilkakrotnie Ocasio-Cortez gościła również chociażby na łamach Vogue’a, gdzie – wbrew wszystkim oskarżeniom o “niepoważne” zainteresowania – opowiadała o modzie czy swoich ulubionych produktach do makijażu, gdyż, jak sama twierdzi, absolutnie nie wyklucza się to z jej rolą polityczki i działaczki społecznej.

Przyznaje, że jej wizerunek jest perfekcyjnie przemyślany, ale przede wszystkim przez nią, dzięki czemu w swoich działaniach pozostaje autentyczna i wzbudza zaufanie wyborców z którymi komunikuje się nie tylko przez stronę internetową swojej kampanii, ale przede wszystkim poprzez media społecznościowe takie jak Instagram czy Twitter. Alexandra Ocasio-Cortez tworzy historię i czy to podoba się jej przeciwnikom, czy nie, stanowi światowy fenomen, który zapisze ją na kartach feminizmu na zawsze.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Alexandria Ocasio-Cortez (@aoc)