MODA

„Już nie jestem divą. Byłam nią przez osiem ostatnich lat. Teraz czas zakasać rękawy” wywiad z Anną Muchą do Fashion Magazine

31.07.2020 Wiktor Krajewski

„Już nie jestem divą. Byłam nią przez osiem ostatnich lat. Teraz czas zakasać rękawy” wywiad z Anną Muchą do Fashion Magazine

Pełna energii, zawsze gotowa na nowe wyzwania. O tym, jak odnajduje się w roli producentki w trudnym czasie pandemii, zawodowych i prywatnych uniformach oraz modowych zakupach z Anną Muchą rozmawia Wiktor Krajewski.

Zdjęcia: Agata Serge

Mam duży problem z chodzeniem do teatru. Sztuka przez duże „S” uważana jest za coś, co musi być niezrozumiałe… 

Słyszę też opinie, że niektórym teatr kojarzy się z traumą, bo byli przymuszeni, żeby usiąść na widowni i obejrzeć spektakl, który ich nie interesuje. Lekturę szkolną. Pamiętam czasy, gdy chodziłam do teatru w spódniczce i koszuli, bo było to święto. Warto podkreślić wyjątkowość wieczoru w teatrze swoim strojem, ale ma to być przyjemność, jak udana randka. Zdaje sobie sprawę, że ludzie przychodzą do teatru, żeby mnie zobaczyć, bo znają mnie z serialu. Symbioza genialna. Spotykam się z opiniami niektórych widzów, że na scenie zobaczyli kogoś kompletnie innego i od teraz będą chodzić na moje sztuki. Chciałabym być marką dla ludzi i dawać poczucie, że nie zejdę poniżej pewnego poziomu. Chce być gwarantem dobrego wieczoru.

Nie boisz się, że teraz telefon będzie się urywać od propozycji innych, żebyś ich zatrudniła?

Jeżeli mam dobre doświadczenia i wspomnienia związane z osobą, która do mnie zadzwoni, jestem chętna i otwarta, nawet gdy nasze drogi się rozeszły. Mam sprawdzonych ludzi dookoła siebie. Znamy się od lat. Trudniejsze doświadczenie polega na tym, że teraz wszystko się zmieniło. Do tej pory miałam zapewnione poczucie komfortu. Ktoś niósł ciężar na swoich barkach, a ja nie musiałam się martwić, czy da radę unieść go jeszcze przez dłuższy moment. Teraz ja przejmuję ten ciężar i będę musiała zadbać o moich aktorów. Muszę mieć poczucie, że dalej mam przyjaciół w zespole, ale oni nie są mi potrzebni dla własnego komfortu. Teraz ja im muszę go zapewnić. Zadbać o nich. To są i będą trudne doświadczenia. Zdaję sobie z tego sprawę. Muszę zapewnić innym poczucie stabilności, sprawić, żeby chcieli ze mną pracować, rozwijać się i dawać z siebie jak najwięcej. O elementy martwe i rozliczenie faktur się nie martwię tak bardzo jak o czynnik ludzki. Będę musiała zrobić wszystko, żeby tego nie spieprzyć. Teraz role się odmieniły. Już nie jestem divą. Byłam nią przez ostatnich osiem lat, a teraz czas zakasać rękawy.

Przychodzą chwilę zwątpienia?

Stresuje mnie wiele rzeczy, ale wierzę w moc sprawczą i w to, że dam radę. Jeżeli nie wywalimy się na pandemii, wszystko inne jest ogarnięte. Dostałam wiele wsparcia od innych. Oczywiście, jestem świadoma tego, że coś mnie zaskoczy, zdziwi, coś okaże się nowe. Ale pójdę w to. Już idę. Podjęłam decyzję. Nie lubię się wycofywać.

Cały wywiad znajdziesz w letnim wydaniu Fashion Magazine (02/2020) >>