FASHION AT HOME

Targi Rzeczy Ładnych 2020: wywiad z projektantami ze studia SIUP

25.08.2020 Wojciech Szczot

Targi Rzeczy Ładnych 2020: wywiad z projektantami ze studia SIUP

Targi Rzeczy Ładnych powracają po przerwie. Sezon jesienny otworzą dwa wydarzenia, które odbędą się w jeden weekend 5-6 września w Centrum Koneser w Warszawie. Swoją ofertę zaprezentuje ponad 217 wystawców, z czego 89 z nich to debiutanci. Ulubione marki publiczności TRŁ zaprezentują się w strefach Meble, Ceramika, Tekstylia, Vintage, Rośliny, Wellness, Dzieci i Akcesoria. Równolegle odbędzie się druga edycja świetnie przyjętego przed rokiem TRŁ Print – po raz drugi spotkamy się z najlepszymi polskimi ilustratorami i plakacistami oraz markami tworzącymi notesy, zeszyty i akcesoria papiernicze. Na stoiskach będą czekały tysiące współczesnych sygnowanych plakatów, ilustracji, grafik i sitodruków. Nie zabraknie też oryginalnych plakatów z połowy XX wieku i klasyki polskiego plakatu od największych polskich twórców. Targom będzie towarzyszyła wystawa „Elementarz Polskiej Kultury” i wydarzenia specjalne. 

Jednym z wystawców nadchodzących Targów Rzeczy Ładnych będzie studio projektowe SIUP.  Założone przez trójkę przyjaciół – Marcina Sieczkę, Martynę Dymek i Kasię Skoczylas jest nowym projektem istniejącym od zaledwie kilku miesięcy. W swojej praktyce skupia się na wytwarzaniu unikatowych przedmiotów w małych seriach. Koncept Siup to zabawa z formą i kolorem, mieszanie stylów i koncepcji. Inspiracje kolektywu to między innymi formy organiczne i brutalizm.

Wywiad z założycielami SIUP

Wojciech Szczot FashionPost.pl: Czym właściwie jest SIUP? Skąd taki pomysł na nazwę?

SIUP: Siup to świeży projekt naszej trójki. Działamy oficjalnie od kwietnia tego roku. Skupiamy się na projektowaniu i wytwarzaniu unikalnych przedmiotów lub małych serii. Na tę chwilę pracujemy głownie z ceramiką, ale w przyszłości planujemy otworzyć się również na inne materiały. Co do nazwy, zależało nam na tym, by była prosta, krótka i zabawna. Słówko ‘siup’ było obecne w naszych rozmowach i stało się formą inside joke. Uważamy, że dobrze określa naszą dynamikę pracy i swobodne myślenie o projektach.

Założyliście studio projektowe w trójkę. Jak udało Wam się połączyć przyjaźń z pracą?

Poznaliśmy się na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu przez co mieliśmy pojęcie jak może wyglądać nasza współpraca. Wcześniej stale wspieraliśmy się przy projektach na studia. Pierwotnie myśleliśmy o wspólnej pracowni jako o miejscu gdzie każdy z nas będzie pracował indywidualnie w swoim polu zainteresowań i mediów. Dopiero z czasem postanowiliśmy spróbować sił jako kolab. Szukaliśmy sposobu pracy który pozwoli zachować naszą wzajemną indywidualność, będzie czymś dla nas nowym oraz zapewni przynajmniej częściowe utrzymanie. Jest to trochę nasza odpowiedź na “co po szkole?”, jak pozostać blisko twórczości oraz siebie nawzajem i jednocześnie nie myśleć o swojej praktyce artystycznej którą właśnie rozpoczynamy w kategoriach potrzeb finansowych. Siup jest dla nas czymś pomiędzy, mamy pełną wolność w realizacji pomysłów, zdobywamy doświadczenia na różnych polach i mamy do dyspozycji dużą pracownię gdzie możemy realizować inne projekty. Mamy wspólne zainteresowania nie tylko w zakresie designu i sztuki więc większość czasu pracy w Siup mija nam kreatywnie i raczej bezkonfliktowo.

Wszyscy ukończyliście Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu. Skąd pomysł na przeprowadzkę do stolicy?

Tak naprawdę nikt z nas nie mieszkał w Poznaniu zbyt długo. Forma naszych studiów dawała nam dużą wolność w doborze miejsca zamieszkania. Wszyscy pochodzimy z różnych części Polski, jeszcze w trakcie związaliśmy się z Warszawą.

Skąd czerpiecie inspiracje?

Zależy nam na eksperymentowaniu i wykorzystywaniu różnych materiałów, nie ograniczamy się więc do jednego stylu. Lubimy obserwować jak nasze formy ewoluują, każda kolejna seria jest ze sobą spokrewniona, ale zachowuje jednak własny charakter. Inspirujemy się naturą, organicznymi formami i brutalizmem. Bardzo dużo czerpiemy z podglądania siebie nawzajem.

Jak wygląda proces tworzenia Waszych ceramik?

W Siup każdy z nas pracuje nad swoim projektem od początku do końca. Zależy nam żeby przedmiot/projekt nad którym pracujemy, angażował nas i nie nudził. Dlatego też część jest przez nas porzucana. Stąd tak często powtarzamy, że nasza praca ma charakter ewolucyjny. Nasze projekty rozmnażają się, mutują i umierają. Nie zależy nam na wydajności, chcemy żeby każdy obiekt wychodzący z Siup był maksymalnie indywidualny dlatego pracujemy nad małymi seriami lub pojedynczymi przedmiotami.

Muszę przyznać, że jestem zauroczony Waszą pracą. Ciekawi mnie jednak do jakich odbiorców chcecie docierać? Kim jest klient SIUP?

Bardzo nam miło 🙂 Celujemy do wielbicieli niekonwencjonalnego designu którzy chcą się otaczać przedmiotami które coś dla nich znaczą. Sprzedażowo nastawialiśmy się głównie na Europę, ku naszemu zaskoczeniu obecnie naszym głównym klientem są Amerykanie.

Jakie widoki na przyszłość? Gdzie widzicie SIUP w najbliższych latach?

Bardzo cieszy nas odzew z jakim się spotkaliśmy. Jesteśmy w kontakcie z kilkoma concept storami w Europie i Stanach w których będziemy się sukcesywnie pojawiać. Możliwość zaprezentowania się tuż obok projektów które cenimy i do tej pory wydawały się być odległym światem daje nam energię i zachęca do dalszej intensywnej pracy. Mamy też kilka pomysłów na bardziej kuratorskie działania w Polsce, ale nie chcemy zdradzać za dużo na tym etapie.

TRŁ FRESH!
TRŁ PRINT!
5-6 września
Centrum Koneser, Warszawa
Wstęp: 10 zł (na obie imprezy obowiązuje jeden bilet)
Wydarzenie FB: https://www.facebook.com/events/700597887420140/

Więcej informacji:
WWW: targirzeczyladnych.pl
FB: facebook.com/targirzeczyladnych
INSTAGRAM: @targirzeczyladnych